sobota, 29 września 2012

Prolog

Kierując się ku rzece, brązowa szła z głową opuszczoną na dół. Była wyczerpana. Dotarłszy na miejsce, ciało lwicy opadło bezwładnie na miękką trawę. Na tle zachodzącego słońca, kły które zacisnęła, błysnęły jak ostre szable. Zaczął się poród. Czerwonooka zaczęła ryczeć ile tylko miała sił, lecz to wcale jej nie pomagało. Upłynęły całe cztery godziny nim brązowa mogła odsapnąć.
Spojrzała na dwójkę pociech - jedno z nich było biało-szare, a drugie pomarańczowe z drobną grzywką. Były to lwiczki. Nesaja odetchnęła z ulgą i zaczęła wylizywać córki. Podczas wykonywania tej czynności zastanawiała się jak nazwać drobne istotki, które wydawałyby się takie bezbronne i kruche, a w przyszłości miał zostać znakomitymi łowczyniami.
-Ty będziesz miała na imię Satal- odrzekła Nesaja patrząc na szarą. Ta nagle otworzyła swe ślepka; były wielkie i niebieskie oraz pełne zaciekawienia. - A ty- spojrzała na pomarańczową.- Kira.
W baczne słuchy brązowej wdał się jednak cichy szelest traw. Czym prędzej wstała, wzięła córki w pysk i mimo wyczerpania zaczęła uciekać jak najdalej od rzeki. Istota która ją wypatrzyła nie była w stanie jej dogonić. Ryknęła tylko z wściekłością i odeszła w głąb kłębiącego się w oddali lasu.
*   *   *   *   *
Tymczasem Nesaja była już bardzo daleko od tamtego miejsca. Ujrzała wreszcie swoje stado. Lwice otoczyły ją ciasnym kręgiem i zaczęły przyglądać się lwiczką. Wydały się głośne i radosne zarazem ryki samic. W tej chwili do Nesaji podeszła lwica niezwykle podobna do Satal - zwała się Akamira i była siostrą brązowej. 
-A czy ON już wie o nich?- zapytała zielonooka.
-Mam dziwne przeczucie, że chyba tak. - odezwała się szeptem Nesaji. - Kiedy je urodziłam, ktoś mnie obserwował. Zdawało mi się... tak, to był na pewno ON!
-To dla nas, a przede wszystkim dla ciebie i dla nich spore niebezpieczeństwo. Jutro o świcie wyruszamy w drogę. Nie możemy pozostać w dżungli. Jeśli odejdziemy, nigdy nas nie znajdzie.- powiedziała Akamira. A po lesie ciągle dało się słyszeć ów dziwny ryk.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------
I jak? Mam nadzieję, że was to zaciekawiło. Szczególnie to kim jest ten "on". Ale tego dowiecie się w następnych rozdziałach!